Koty z Bemposty
Jesteśmy nowo powstałą, małą organizacją non-profit w Bemposta w Portugalii i opiekujemy się bezdomnymi kotami żyjącymi w naszej wiosce.
Bemposta jest dobrze znana w okolicy z dużej populacji kotów, ale są to koty żyjące na ulicy, bez prawdziwych domów, regularnego jedzenia czy opieki weterynaryjnej. Jeśli kiedykolwiek byliście w tej maleńkiej wiosce, na pewno je widzieliście: ogon szybko znikający pod bramą, rudą sylwetkę śpiącą na nagrzanym murze o czwartej po południu. Są częścią tej wioski odkąd ktokolwiek pamięta. Ale te koty trzeba karmić, dbać o ich zdrowie i powstrzymać kolejne mioty kociąt, które nie mają szans na przeżycie.
Co chcemy robić
Większość naszej pracy będzie polegała na TNR: trap, neuter, return — złapać, wysterylizować i wypuścić. Łapiemy kotkę, zabieramy ją do weterynarza, sterylizujemy, oznaczamy jej ucho, żebyśmy mogli ją rozpoznać nawet z drugiej strony ulicy, a następnie wypuszczamy dokładnie tam, gdzie ją znaleźliśmy.
Chcemy również kastrować samce. Kocury walczą ze sobą i przenoszą choroby zarówno na inne koty uliczne, jak i na koty mające właścicieli, dlatego chcemy zadbać również o nie.
Oprócz tego chcemy regularnie uzupełniać punkty karmienia suchą karmą i czystą wodą oraz pokrywać koszty leczenia weterynaryjnego: ropni, pasożytów i wszystkich tych zwyczajnych problemów, które są tanie i łatwe do wyleczenia na początku, ale stają się poważne, jeśli zostawi się je bez leczenia.
Dlaczego nie chcemy zabierać kotów do adopcji
Ludzie pytają nas o adopcje i jest to całkiem uzasadnione pytanie, ponieważ nie jest to nasz główny cel. Większość tych kotów nie jest kotami domowymi i nie byłaby szczęśliwa jako zwierzęta domowe. Jeśli zabierzemy jednego z nich, będziemy mieli przestraszone zwierzę w klatce, w obcym miejscu, a w kolonii powstanie wolne miejsce, które do końca sezonu zajmie kolejny niewykastrowany kot. O wiele lepiej pozwolić im zostać tam, gdzie znają już każdy mur i wiedzą, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem.
Najważniejsze jest jednak to: nie próbujemy pozbyć się kotów z Bemposta. Lubimy, że tu są, pomagają kontrolować populację szczurów i są częścią charakteru tej wioski. Chcemy natomiast przerwać niekończący się cykl: mioty rodzące się każdej wiosny, z których większość nie przeżywa, oraz kocury walczące o terytorium i przenoszące FIV i inne choroby zarówno na inne koty uliczne, jak i na koty domowe.
Sterylizacja i kastracja właśnie temu mają zaradzić. Będzie mniej walk, choroby przestaną tak łatwo rozprzestrzeniać się po wiosce, a liczba kotów ustabilizuje się zamiast ciągle rosnąć. Koty zostaną — po prostu z każdym rokiem nie będzie ich coraz więcej, a te, które tu są, będą zdrowsze.
Jeśli jakiś kot będzie potrzebował adopcji, oczywiście postaramy się znaleźć mu dom. Obecnie mamy pod opieką kilka kociąt, które prawdopodobnie inaczej by nie przeżyły, i najpewniej nie wrócą już na ulicę. Ale naszym głównym celem jest kontrola populacji. Jest już wiele organizacji i schronisk pełnych kotów szukających domów i nie chcemy dokładać kolejnych.
Dokąd zmierzamy
Bemposta jest naszym pierwszym celem, ponieważ ma ogromną populację kotów, a my jesteśmy tutaj każdego dnia i widzimy koty chore, ranne, bez jedzenia i kolejne, niekończące się mioty. Z czasem chcielibyśmy dotrzeć również do innych wiosek i żyjących w nich kotów.
Jak możesz pomóc
Zaadoptuj kota wirtualnie. Niewielka miesięczna kwota przeznaczona na jedzenie i opiekę weterynaryjną konkretnego kota, a my będziemy informować Cię, jak sobie radzi. Możesz również zostać ogólnym sponsorem naszej organizacji. Firmy także mogą nas wspierać.
Zostań naszym partnerem. Jeśli prowadzisz firmę i chcesz pomóc — poprzez regularne wsparcie, usługi lub sfinansowanie konkretnej rzeczy, na przykład serii sterylizacji — chętnie się z Tobą skontaktujemy.
Przekaż karmę lub potrzebne rzeczy. Sucha karma, transportery, klatki, koce, materiały weterynaryjne. Wszystko się przyda.
Pomóż nam osobiście. Jeśli jesteś w pobliżu i możesz pomóc przy łapaniu lub transporcie kotów, skontaktuj się z nami.
Dziękujemy, że przeczytaliście aż do końca. To znaczy dla nas więcej, niż mogłoby się wydawać.